Losowy produkt
Notebook ASUS N76VZ
Notebook ASUS N76VZ
Nawrócony w Jaffie
Bohaterami powieści są znani już z innej książki Hłaski, `Drugie zabicie psa`. Robert i jego przyjaciel znów są bez grosza i muszą jakoś przetrwać kilka tygodni w Tel Awiwie, dopóki na horyzoncie nie pojawi się kolejna naiwna. W międzyczasie postanawiają `zaopiekować` się kanadyjskim misjonarzem nieudacznikiem.
Nawrócony w Jaffiepełny opis produktu
Ja wam pokażę!
Książka w sprzedaży od 25 marca. Trzecia część cyklu Żaby i anioły \\", którego bohaterka w \\"Nigdy w życiu \\" zaczęła wszystko od nowa, w \\"Sercu na temblaku \\" zmagała się z problemami sercowymi (i finansowymi), a teraz postanowiła \\"Ja wam pokażę \\". Judytę czekają nie tylko wyzwania zawodowe - los wystawi na poważną próbę jej relacje z rodziną, a także związek z Adamem. Czy wystarczy jej zdrowego rozsądku i wrodzonego poczucia humoru, by poradzić sobie z przeciwnościami\\"
Ja wam pokażę!pełny opis produktu
Drugie życie
Któż z nas nie marzy o wiecznej młodości, zdrowiu i bogactwie? Czy jesteśmy w stanie wyobrazić sobie, że owe "dary" mogłyby spaść na nas w najmniej oczekiwanym momencie życia? Czy udźwignęlibyśmy taki "bagaż"?
Oto zwykły śmiertelnik zyskuje bogactwo, a wkrótce - niczym Faust Goethego - młodość. I zdawałoby się, że wszystko powinno być już jasne i proste. Jednak z bogactwem lekko nie bywa, o czym przekonuje się Antoni Jurkowski, bohater powieści.
Marcin Wolski znów uwodzi swoich czytelników. Jego błyskotliwie napisana książka na pewno nie zawiedzie miłośników lekkostrawnej sensacji, ale również ceniących obyczajową obserwację. Bo mamy tutaj nie tylko trzymającą w napięciu akcję, która - dodajmy - rozgrywa się również w tak lubianych przez nas egzotycznych miejscach świata, ale i dziejącą się na naszych oczach historię, w którą wprzęgnięte są losy głównego bohatera i pozostałych postaci. A wszystko kręci się wokół odwiecznych tematów: miłości, młodości, życia i śmierci.
Drugie życiepełny opis produktu
Grochów
Z ilustracjami Kamila Targosza. Opowiadania. "Kiedyś nas nie będzie. Są ludzie i zdarzenia, które nam pomagają przyzwyczaić się do tej myśli" - Andrzej Stasiuk"

Z fragmentu: To były jego oczy, ale nas nie widział. Patrzył na nas, ale to nie byliśmy my. Zastaliśmy go leżącego na boku, zwiniętego w kłębek. Było wczesne popołudnie, ale w sali panował półmrok. Po jakimś czasie wyczuł naszą obecność i wolno usiadł na łóżku. Najgorszy był ten nieruchomy wzrok. Wydawało się, że patrzy przez nas na wylot. Bałem się. Czasami jest tak, że zapatrzymy się w oczy psa i nagle dostrzegamy w nich nicość. To było coś takiego. Odór szpitala, gwar gdzieś z korytarza i lęk, że to wszystko przypomina jednak śmierć. Powtarzaliśmy w kółko swoje imiona i potem jego, potem znowu swoje i znowu jego, bo przecież nic lepszego nie można było zrobić. I jeszcze w kółko: „Pamiętasz? Pamiętasz?”. Ale nie dawał żadnego znaku. Pierwszy raz oglądaliśmy go bez okularów i może stąd to wrażenie nicości i ten lęk. Czasami chyba chciał się uśmiechnąć, taki przelotny, przepraszający grymas. Bardzo chcieliśmy w to wierzyć, bo to jednak był ślad nadziei, że tam nie wszystko się popsuło, przepaliło. Nie więcej niż dwadzieścia minut trwała nasza wizyta. Przy pożegnaniu dotykaliśmy go jakoś tak ostrożnie, jak dotyka się niemowlę.
Teraz już nawet nie pamiętam, kto powiedział nam przez telefon: „To wy nic nie wiecie? Augustyn miał wylew w Wielkanoc”. To stało się w wieczorem albo w nocy w jego pokoju i do rana nikt z domowników nie miał o tym pojęcia. Przy wylewie podobno najważniejsze są pierwsze kwadranse, pierwsza godzina. Jeśli pomoc nadchodzi w miarę szybko, to szanse są większe. Ale Augustyn leżał w swoim pokoju całą noc. Mogłem sobie to wyobrazić. Byliśmy wiele razy w tym narożnym pokoju w domu z czerwonej cegły. Pod oknem asfaltowa szosa robiła zawijas. Z tyłu od razu zaczynało się strome zbocze. Dom był wciśnięty między drogę i górę.
Grochówpełny opis produktu